Zaufanie do siebie jest ogromnym kluczem do spokojnego i beztroskiego życia. Stanowi znaczącą część Naszej podświadomości, witalności, odporności oraz sfery emocjonalnej.
Ludzie, którzy są zdeterminowani mają prawo do odczuwania obaw czy lęku. Ale czy to coś złego? Mamy wyuczone schematy do ignorowania, bądź unikania rzeczy, które mogą Nas w pewnej chwili załamać, bądź „udowodnić” słabość.
Możemy sami pomóc sobie, jeśli świadomie podejmiemy środki zaradcze. Aby móc przeciwstawić się lękowi, potrzebujemy pewnego zaplecza emocjonalnego, zaufania do siebie oraz zdrowego optymistycznego podejścia do życia.
Poziom Naszego zaufania jest zależny od doznanych doświadczeń oraz poziomu więzi rodzinnych. Jeśli rodzice zbudowali pewien grunt zwanym jako „POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA” w pierwszych latach życia i na tym gruncie opieramy zaufanie do siebie …. to powinniśmy być wdzięczni za ten dar. Inaczej sytuacja przedstawia się u osób, które nie doświadczyły tego w pełni. Swój niestabilny grunt pod tytułem: „Poczucie bezpieczeństwa” budują na teraźniejszości, nie będąc nie raz pewnym co do podejmowanych decyzji. Zaufanie do siebie w takiej sytuacji wymaga o wiele większego wkładu i wysiłku. Istnieje wiele rozwiązań i dróg, które psychologia wykształtowała w tej sferze i drodze do podbudowywania siebie.
My sami możemy „nakarmić” i wzmocnić zaufanie do siebie uświadamiając sobie co do tej pory dobrego mnie spotkało w życiu, jednocześnie będąc wdzięcznym za dotychczasowe doświadczenia.
Poświęć tą chwilę dla siebie.
Odpowiedz na kilka z poniższych pytań…
To jest czas, w którym jedynie jesteś szczery/a sam/a przed sobą.
Co dobrego w życiu mnie spotkało?
Za co mogę być dumny/a?
Za co jestem wdzięczny/a?
Jakie przeszkody pokonałem w swoim życiu?
Kto mnie wspierał w złych momentach?
Komu mogę pomóc bezinteresownie?
Co robię dobrze: jako partner, przyjaciel, w pracy czy jako matka/ojciec?
Jakie są mocne strony mojego partnera, moich przyjaciół, moich dzieci?
Gdzie mogę im zaufać i odpuścić?